niedziela, 22 lutego 2015

Wyspiarz zna życie.
Lepiej niż sądziłam.
Jakie mamy wyobrażenie o osobach z zespołem Downa? Kiepskie. Nie ma ich obok nas, więc skąd mamy wiedzieć jakie są.
Z dzieciństwa pamiętam określenie, jakie usłyszałam od znajomego studenta medycyny, że osoby z zespołem Downa są "lepkie". Lepkie, czyli przyklejające się do innych, klejące emocjonalnie. Tego uczyło się lekarzy.
Wyspiarz nie jest lepki. Jest uważny. Szczególnie uważny na człowieka. Jest dowcipny i bardzo lubi, gdy jego działanie wywołuje śmiech. Rozkwita wtedy. Namnaża się w nim radość, jak drożdże. Wyspiarz jest samodzielny i zainteresowany...
Lepkie są landrynki. Wyspiarz jest uważny i czuły.
Wybiera płyty, których chce słuchać. Wskazuje wtedy pudełko i śpiewa melodię, o którą mu chodzi.
Wskazuje kierunek jazdy, gdy odjeżdżamy ze znanego parkingu.
Bawi się, odgrywa role, odzwierciedla pozycję postaci na rysunkach w książkach.
A kiedy patrzę na niego, gdy zajęty jest czymś po czubki uszu, to ja mam ochotę się do niego przylepić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz