niedziela, 23 marca 2014

Jestem na siebie wściekła!
Zawodzę, nie ogarniam.
Przeinaczam uzyskane informacje, zapominam o zobowiązaniach.
Dlaczego???!!!!
Co się dzieje z moją głową?
Może to choroba jakaś?
(I tu pojawia się uśmiech, na myśl o dwóch dniach w szpitalu, bez telefonu i z książką. Ale bez wenflonu, a już na pewno bez cewnika. Czy to jest wykonalne...?)

Co kupić? Magnez? Witaminy? Wino? Pistolet?

Strzelę.
Kawę sobie strzelę.
No bo co...

1 komentarz:

  1. może wolny czas dla siebie? Wiem, niewykonalne. Więc lepiej lampkę wina albo tabliczkę czekolady. Kup. Albo wpadnij do mnie, razem z chłopakami. Puścimy je na trawę, a same powyjemy do księżyca. ;)

    OdpowiedzUsuń